Od wczoraj rana boli mnie łokieć , który wcześniej kiedyś miałam "uszkodzony" , tzn. on mnie cały czas nie boli , ale chwilami i to jeszcze jak purusze , to mocno mnie jeden ze skrawków kości boli , jakbym miała złamany , ale nie mam , bo moge normalnie ruszać ...

I dzisiaj w szkole nie pisałam , ani nic i miałam troszkę sztywno tą rękę , tzn. lekko wgiętą , ale tak przez prawie 7h w tej samej pozycji , zdarzały sie lekkie poruszenia.

A teraz mam całą rękę , aż od palców spuchnięta ( tzn. dłoń , ale w ręce też czuje różnicę pomiędzy tą ręką , a drugą ).

I czy to może być zwichniecie lub zbicie ?