Witam. Dwa miesiace temu zaczely sie moje problemy ze wzrokiem .
Zaczelo sie od bólu z tylu glowy, zaburzenia swiadomosci, dziwny
jakby halas w glowie , oslabienie i rozmazany, podswietlony obraz oraz dwie
male czarne plamki na lewym ok pojechalam do szpitala tam powiedzieli ze to
migrena dolegliwosci ustaly zostaly tylko plamki na oku oraz od tamtej pory
jak patrze np na niebo mam taki falujacy obraz jakby czasteczki wody takie
jasne punkciki ktore poruszaja sie z ogromna predkoscia w rozne strony pojawiaja
sie i zniaja . Bylam u 3 okulistow kazdy mi mowil ze nic nie widzi
niepokojacego jeden jedynie powiedzial ze widzi ze mam bardzo ruchliwy
plyn w oku ale to nic powaznego bo wzrok mam nadal dobry . Niestety ciemnych plam z dnia na dzien
jest coraz wiecej i sa rowniez takie przezroczyste pajeczynki a w nocy czasem
jak zamkne oczy mam blyski z ciemnosci a najbardziej zaczelo mnie niepokoic
to ze od kilku dni mam chwilami zamazany obraz .Mam równiez nieustajacy
szum w uszach od jakiegos czasu . Boje sie ze moge miec rozwarstwienie
siatkówki a lekarze to bagatelizuja . Co to moze byc ? Co mam zrobic ?
Czuje sie bezradna . Pomocy