Mam problem z 2,5 letnią córką. Objawy zauważyłam w szóstym miesiącu życia. Podczas leżenia w pewnych momentach prężyła nóżki lekko je krzyżowała i poruszała nimi chwytając w rączki zabawkę. Gdy zaczęła chodzić kładła się na podłodze i robiła te same czynności. Po oczach można było zauważyć, że "przenosi się w inny świat, swój świat". Podczas próby zabrania jej zabawki z rączek i wyprostowania nóżek bardzo się denerwowała i po chwili to samo próbowała robić. W chwili obecnej siada przy stole robi to samo lub kładzie się na kanapie, przykrywa kocem, żeby nikt nie widział co robi. Gdy odkryje koc bardzo denerwuje się i płacze. Konsultowałam się z lekarzem psychologiem, psychiatrą, neurologiem dziecięcym, który po zbadaniu stwierdził, że te objawy miną z wiekiem. Lekarze zalecili dużo zabawy z nią aby najmniej o tym myślała. Próbowałam tłumaczyć i nawet zabraniałam. Do tej pory poprawy nie widzie. Poza tym dziecko jest ruchliwe i nie choruje. Jestem bardzo zaniepokojona tymi objawami. Może ktoś z państwa miał taki sam problem i mógłby mi udzielić pewnych wskazówek leczenia lub podać adresy do odpowiednich lekarzy, specjalistów.