Witam, mam 17 lat. Nie jestem specjalnie lubiana przez rówieśników, ale również się od nich izoluję. Moim jedynym przyjacielem jest mój chłopak. Od pewnego czasu popadam w monotonię. Szkoła, dom i tak ciągle. Nie chce mi się z nikim rozmawiać, ale czuję się samotnie. Mam wrażenie, że przeszkadzam każdemu. Nawet mój chłopak coraz rzadziej do mnie pisze/przychodzi. Myślę, że to przez mój humor. Nie umiem już z nikim rozmawiać. Nie mam siły otworzyć nawet ust. Mam wrażenie, że życie przelatuje mi przez palce, a ja nie mogę nic z tym zrobić. Nie mam chęci na nic, nie widzę w niczym sensu. Chciałabym coś zmienić, ale nie wiem co, nawet nie mogę tego znaleźć. Zawsze byłam wzorową uczennicą. Od 3 lat moje oceny to porażka. Nie umiem nic zapamiętać, nie potrafię się skupić. Nie wiem co mam robić... Czy to może być jakaś choroba?