Witam bardzo serdecznie.
Moje cykle zawsze były regularne. Ostatni okres dostałam 30 maja. 8 czerwca odbyłam stosunek z chłopakiem, stosunek przerywany. Niestety, w terminie spodziewanego okresu (29 czerwca) przez kilka dni tylko plamiłam na kolor brązowo-czerwony z krzepkami krwi. 3 lipca wykonałam 2 testy ciążowe, oba wyniki były negatywne. Wybrałam się też do ginekologa. Lekarz stwierdził, że widzi żadnych objawów ciąży, lecz mam powiększony jeden jajnik. Przepisał mi luteinę na wywołanie miesiączki. Niestety po tygodniu nie zobaczyłam rezultatu, więc dziś 13 lipca zrobiłam test ciążowy ponownie. Znów negatywny. To podobno oznacza, że mogę wykluczyć ciążę, ale czy na pewno? W takim razie co może mi dolegać? Chciałabym dodać, że w minionym czasie miałam dużo stresu, który nie mija, bo wciąż rozmyślam co może mi być + aktualnie mam bardzo dużo białego śluzu.
Z góry dziękuję za odpowiedź