Witam opiszę swoją sytuację i proszę o poradę czy to może być alergia na kota czy raczej szukać przyczyny gdzie indziej.
Mam w domu 12 tygodniowego brzdąca i 2 kotki, karmiłam do ok 8 tygodnia piersią, ale nie starczało mi pokarmu i musiałam syna dokarmiać mlekiem modyfikowanym był to Nan, Bebiko i Gerber po każdym mleku był wielki płacz, później zaczęła się wysypka, ciemieniucha, kolki, bardzo mocne ulewanie, wzdęty brzuch, katar, kaszel, ciężki świszczący oddech, swędząca skóra głównie chyba na twarzy to tam bardzo się drapł, oraz kupki ze śluzem wszystko to nie dawało mu spać jak już zasnął to chyba z wykończenia, płacz był przeraźliwy aż się zachodził. Poczytałam kupiłam Bebilon Pepti (lepiej) poszłam po tyg do alergolog a i od razu pojechaliśmy do teściowej na tydzień a później na 2 dni do moich rodziców. dziecko jak by je ktoś podmienił śpi jak suseł, nawet butelki biedaczysko dojeść nie mógł bo zasypiał.Ucieszyłam się, że mleko pomogło. W sobotę wróciliśmy do domu Kuba przespał noc a od niedzieli znów gorzej, wrócił ten okropny płacz i bezsenność, kichanie, kaszel, ciemieniucha i ten oddech, chwilkę ładnie się pobawi i znów się zachodzi, wczoraj (wtorek) nie mógł nawet jeść bo to co zjadł to zaraz wylatywało nawet nie zdążyłam wyjąć smoczka, budził się co pół godziny i płaczem, lulanie na rękach pomagało na chwilę. Dziś rano znów przyszłam do mamy na początku nie mógł zasnąć, ale jak już troszkę posiedzieliśmy to padł i spał 5 godzin z przerwą na jedzenie, bez rzucania i płaczu, nawet zjadł spokojnie i nie ulał aż tak bardzo. Nie wiem już co mam robić. Oddać koty i zmienić mieszkanie czy szukać winy w czym innym.
Z góry dziękuję za pomoc