Witam,
Mam niestandardowe pytanie, otóż okres miałam 24 lipca br., z partnerem kochałam się 31 lipca był to dzień płodny i z moich obliczeń wynika że to był dzień najbardziej płodny, kochaliśmy się stosunkiem przerywanym, ale nie gwarantuję że nic mu nie poleciało w środku, jestem po leczeniu i żadnych torbieli ani cyst nie mam, na drugi dzień byłam u ginekologa i na usg w macicy pojawił się jakiś płyn, lekarz stwierdził że taki płyn jest przed okresem, ale do dnia dzisiejszego po miesiączce ani śladu, plamienia przed okresem też nie miałam i nie mam, a jest 14 sierpnia br.
Czy w takiej sytuacji mogło dojść do zapłodnienia, proszę o informację.
Pozdrwiam