Witam, proszę o poradę.
Od około 4 lat mam alergię pokarmową na alkohol, nie mogę pić najmniejszych ilości wina, piwa itp. Po zaledwie dwóch łykach np.wina mam pokrzywkę na całym ciele, poważne problemy z oddychaniem.
Trzy dni temu wypiłam ok.dwie szklanki nektaru owocowego, który był sfermentowany. Reakcja organizmu była natychmiastowa: zaczęła mi puchnąć cała twarz(wręcz wykrzywiło ją potwornie), szum w uszach, swędząca, czerwona pokrzywka pokryła całe ciało, spuchł mi język i całe gardło, że nie mogłam połknąć śliny, oddech był coraz trudniejszy, serce waliło mi tuż pod gardłem jakby miało za moment eksplodować. Do tego pojawił się potworny lęk, wręcz panika. Zdąrzyłam połknąć tabletkę allegry i alerziny, to wszystko co miałam.Byłam sama w domu, ale czułam ciemność w oczach, osłabienie i wiedziałam, że zaraz stracę przytomność. Chciałam wywlec się na korytarz i poprosić o pomoc, ale nie byłam w stanie otworzyć drzwi. Wiedziałam też, że nie dam rady nawet zadzwonić na pogotowie, brakowało mi koordynacji w rękach. Ostatkim sił podeszłam do uchylonego okna i ...nie wiem czy świeże powietrze, czy działanie leku powoli ,,przywróciło mi życie".
Proszę o poradę specjalistę, czy to mógł być wstrząs anafilaktyczny i co powinnam z tym zrobić.
Zaniepokojona, poszłam na drugi dzień do internisty. Trafiłam na panią stażystkę, która stwierdziła, że pewnie zakręciło mi się w głowie i nic się nie stało. Teraz miewam zawroty głowy i odczuwam na serce.
Pozdrawiam