Witam!
Jestem pacjentką endokrynologiczną już od 8 lat. Mam zaburzenia hormonalne w postaci pierwotnej braku miesiączki. Bez leków jej niestety nie mam. Do tego mam guza przysadki mózgowej (pierwsze badanie prolaktyny wyszło ponad 460) i osteoporozę. Zażywam leki: Estforem przez 12 dni następnie dokładam do tego Duphaston przez 10 dni później odstawiam przez dwa oba leki i pojawia się miesiączka. Do tego na podwyższoną prolaktyną zażywam Bromergon dopochwowo ( bo omijam skutki uboczne które występowały również przy parlodel ) Poziom prolaktyny jest w normie cały czas. Badanie ginekologiczne też ok. Straram się z mężem o dziecko od trzech miesięcy, ale nie mam pojęcia czy przy takim zestawieniu leków mam szansę? Ostatnio na wizycie u Endokrynologa była inna pani Doktor i powiedziała że muszę mieć zmienione leki bo przy Estrofemie nie zajdę w ciąże a moja Pani Doktor kazała tak się najpierw starać tak jak jest ,a ja nie wiem czy jest jakakolwiek szansa. Jesteśmy młodzi ja mam 28 lat a mąż 29. Badanie plemników też wyszło dobrze. Nie wiem czy panikuję tylko i się czepiam, ale ja przyjmuje leki już tak długo i tyle widziałam przy wizytach w szpitalu na badaniach że wolę dmuchać na zimno, bo wiem jak jest ciężko.