Witam, mam 27 lat, jestem mama dwojki dzieci, od 3 miesięcy moje życie przewróciło się do góry nogami, zaczęło się od ataku ciśnienia 220/110 i puls 140, ,yśłałam że umieram- pogotowie mnie zabrało ale mnie nie zostawili bo badania wyszły dobrze, od tamtego czasu chodze po lekarzach i tak na prawdę i nie postawiono mi diagnozy a ataki mam często, myślałam że to przez brak magnezu i potasu choć badania tego nie wykazały, wiec biore te suplementy ale ataki dalej są, mam potas Kalipoz i magnez wysoko przyswajalny MagneB6 , u kardiologa echo serca i ekg wyszło dobrze, dostałam na szybki puls ( bo mam cały czas podwyższony) Concor Cor 2,5 mg pół tabletki, ale to nie pomogło, byłam na USG jamy brzusznej, narządy ok oprocz nerek- stwierdzono cienka kore na nerkach, wiec do nefrologa- a tu badania moczu które wyszly super, kreatynina, mocznik do tego doppler nerek żeby wykluczyc nadciśnienie wtorne pochodnonerkowe i oczywiście rozczarowanie bo wyszło dobrze. Miałam robione praktycznie wszystkie badania i jest male światelko Badanie ANA które zlecił m inefrolog- wyszedł dodatni, jutro mam wizyte u nefrologa, we wtorek u endokrynologa prywatnie, czytalam że ANA dodatni może świadczyc m.in o chorobach z tarczycą, ja robiłam samo TSH wyszlo dobrze więc nie wnikalam w tarczyce- wynik 3,03 ale miałam konsultace z ginekologiem i tu mnie oświeciła moja pani doktor, powiedziała mi że ja musze sprawdzic dokladnie tarczyce po tych moim objawach bo wg niej granice normy powinny byc zależne od wieku a dla mnie nie może przekraczać 2,5 a mam ,3,03 i przede wszystkim objawy o których zaraz napiszę.Powiem szczerze że te ataki rujnują mi życie, jestem osobą nerwową, byłam nawet u psychiatry-raz bo stwierdziłam ze az tak zle nie ma, i nie ma sensu, mam spokojne zycie i nic takiego sie w nim nie wydarzyło co mgło by przyczynić sie do chorób psychicznych mowa o nerwicy. To raczej tachykardia, a objawy : zaczynam się dusić, mam mało powietrza, boli mnie głowa, przechodzą mnie ciarki po głowie, piszczy mi w uszach i szumi w głowie, serce mi bardzo szybko bije, bardzo wysokie cisnienie, drętwieją mi nogi i ręce, uszy mi sie zatykaja, oblewaja mnie poty zimne, trzęsą mi się ręce i całe ciało, chce mi sie wymiotować, mam szorstka skore, bardzo swędzacą, aż niekiedy łuszczy się od drapania, brudne kolana i to już długo, kolana sa zaciemnione, wypadaja mi włosy, jestem zmęczona jak nigdy, mam niskie libido, mam podwyższony cholesterol, zaparcia, przy wysilku fizycznym twarz robi sie czerwona ( chodze na zumbę ). czesto wpadam w panike, mam wahania nastroju, co zauważyła cala moja rodzina, mrowienia, no i nie mogę schudnac po urodzeniu drugiego dziecka a po pierwszym szybko schudłam, mysle że wypisałam wszystkie objawy. Co do ciśnienia to rok temu pojawilo się ono podwyższone 140 na 90 i tak żyję, w rodzinie babcia chorowała na tarczyce, moja mama od 5 lat choruje na skoki cisnienia, jeszcze dodam ze cukrzycy nie mam, robiono mi jeszcze badanie na zatorowosć plucną i wyszło dobrze. Proszę o porade czy to może być tarczyca. Dziekuję .