Witam. Mam 30 lat, od ponad roku nie stosuję hormonalnej antykoncepcji(rigevidon ok. 10 lat), rzuciłam palenie papierosów, a wszystko po to, byśmy z mężem mogli świadomie doczekać się dzidziusia. Najintensywniejsze starania trwają jednak już pół roku. Mój lek.twierdzi, że nie ma jeszcze podstaw i powodów do zmartwień, ja jednak jestem niecierpliwa i pełna niepokoju...Nazwijmy to "złymi przeczuciami". Bo dzidzi nie ma, a ja nie wiem nic, co się dzieje...I na tym polega mój problem - z natury bywam pesymistką, więc tym trudniej interpretować mi fakty: nie wiem już w ogóle, co jest w normie, co jest źle, zgłupiałam. Tym bardziej, że już trzymałam w ręce swój wynik ciążowy(test na mocz), który w mojej interpretacji był pozytywny(w sumie na trzech testach wystąpiła blada druga kreska). Nieważne, bo na wizytę gin. już w porę nie dotarłam, dostałam miesiączkę w 37dc. Muszę jednak zaznaczyć, że już od 16dc-26dc zażywałam luteinę. Na badaniu gin. lekarz tylko wspomniał, że mogło nastąpić mikroporonienie(co sama podejrzewałam), ale nic poza tym nie powiedział. Przypisał mi duphaston od 16dc. No i dał skierowanie na USG gin.(nigdy wcześniej nie miałam takiego robionego, ale ogólnie jestem objęta profilaktyką raka piersi i szyjki macicy). I teraz siedzę z tym wynikiem i próbuję go zrozumieć, rozszyfrować i im więcej czytam, tym już mniej wiem!Nic nie wiem!Więc proszę o pomoc w zrozumieniu wyniku i określeniu, jak bardzo jest źle: "macica w przodozgięciu, o jednorodnej echogeniczności. Bad.wyk. w 10dc. Endometrium regularne, cienkie 3mm. Jajniki obustronnie praw. mokropęcherzykowej struktury-relatywnie małe. Brak pęcherzyka dominującego. Zat.Douglasa wolna. Zalecenia: Jakie są wskazania do stosowania progestogenów?Czy istnieje niewydolność ciałka żółtego?Czy pacjentka ma własne spontaniczne owulacje?"Lekarz niemiły, nawet nie potrafiłam się zebrać w sobie, by zadać mu pytania. Do mojego gin. muszę czekać, a każde zdanie w wyniku bad.USG jest dla mnie niezrozumiale. Nie wiem, co mam myśleć, robić. Proszę o radę, bo po nocach nie bedę mogla spać...Z gory dziękuję.