Przy wykonywaniu samobadania jąder ścisnąłem sobie zbyt mocno jądro, pojawił się dyskomfort. Po tym delikatnie * poklepywałem* jądro palcem by sprawdzić czy nie jest czasem drażliwe. Mam obecnie małą paranoję po przestudiowaniu tekstów na temat mikrozwapnień, stanów przednowotworowych, przez to cały czas dotykam, uciskam jądro palcami bo nie daje mi to żyć, zastanawiam się nad wizytą w tej sprawie. Dodam, ze rok temu byłem badaniu USG, wszystko było w porządku, aczkolwiek kampania społeczna powoduje ze badam się niemal codziennie, czy to poklepywanie może być szkodliwe ?