Witam< jestem kobieta i mam 26 lat.
Od jakiegos czasu nie moge sobie poradzic sama ze soba, nie wiem co sie dzieje. Kazdego dnia zadaje sobie pytanie gdzie podziala sie ta wesola dziewczyna ktora bylam,gdzie moja kontaktowosc i poczucie humoru, gdzie? najlepsze jest to, ze odpowiedz nie przychodzi!
Chciala bym po krotce powiedziec co sie dzieje w mojej glowie, co sie dzieje we mnie, ze zauwazylam, ze cos jest nie tak, a mianowicie chodzi o to, ze:
*trace poczucie czasu, czasem minie zaledwie godzina a ja czuje sie tak jak by minelo o wiele wiecej, czasem jak cos robie nie zapamietauje tego tak jak kiedys, wczesnieij mogla by opisac sytuacje dokladnie teraz tylko przytakuje jak ktos opowiada poniewaz nie kojarzę sytuacji, ludzi czy innych elementow!
*czesto zdarza sie tak, ze nic nie czuje, mam tutaj na mysli jak by zanikal mi wech np aby poczuc zapach bluzki musze sobie jak przylozyc do nosa bo inaczej nic, dodam, ze jest tak nawet jak bluzka jest wypsikana np pefrumami.
* kiedys dobrze czulam sie wsrod ludzi, uwielbialam towarzystwo, teraz oni mi przeszkadadza, wole mniejesze grono ludzi
* mam wrazenie tez ze jestem mniej empatyczna niz kiedys, teraz w momentach kryzysowych, nerwowych wcale sie nie interesuje dana sprawa, udaje ze mnie to nie dotyczy badz cos w tym stylu, robie to celowo
*nie bede pisac o takich podstawowych rzeczach typu, ze odsuwam sie pomalu od ludzi, unikam spotkan, czesto umawiam sie a pozniej odmawiam to spotkanie wymyslajac powody.
*jakis czas temu bylam bardzo pewna siebie, nie bylo sytuacji w ktorej bym sobie nie poradzila, nie balam sie wyzwan a teraz bardzo latwo jest mnie speszyc, szybko tez sie zloszcze
* dziwne jest tez ze jak staram sie sobie przypomniec siebie, moje postepowanie, moja przeszlosc wydaje sie ona nie wiem, tak odlegla, tak obca jak by nie wydarzylo sie to np, badz gdyby to dotyczylo kogos innego.
*dodam rowniez, ze zawsze bylam bardzo szczupla, teraz troszke przytylam i w koncu wygldam jak 26 letnia kobieta, wszystko ladnie pieknie tylko, ze czuje sie tak jak bym to nie byla ja, nie ze sie sobie nie podobam czy cos poprostu czuje czasem tak jak bym w ogole nie byla soba, nie wiem juz jak mam to wszystko opisac, brzmi to co najmniej dziwnie.
To tyle co przyslzo mi do glowy piszac ten list, ale wiem ze jest jeszcze na pewno kilka rzeczy ktore sprawiaja, ze mysle tak a nie inaczej, mam nadzieje, ze bedzie w stanie mi ktos opowiedziec, co mi sie wtej glowie rodzi, bo na prawde sie marwie, nie jestem soba, nie chce by tak bylo dalej,
dziekuje.