Po stosunku bez prezerwatywy (na antykoncepcji) na trzeci dzień miałam pieczenie w okolicach intymnych (okazało się że grzybica, której wcześniej nie miałam-bo chodziłam do ginekologa i wykonywałam badania). Po 1,5 mies pojawiły się kłykciny. Oboje wykonaliśmy badania genetyczne w kierunku hpv. Mi wyszedł typ 6i11. A mojemu partnerowi nic. To był mój pierwszy raz bez prezerwatywy, jego nie. On jest moim drugim partnerem. On przede mną miał z 9. Chciałam się dowiedzieć jak to jest możliwe? Gdyż wątpię abym miała wirusa od jeszcze poprzedniego (pierwszego) partnera, bo on też był moim pierwszym i były to dawne lata licealne. Czy mogło być tak, że wirus na nim siedział i go nie brał i czekał na kogoś nieodpornego - w tym przypadku mnie? Wykluczam zdrady ze względów emocjonalnych i zdrowotnych (nadżerka od tamtego razu). W dodatku z tym drugim partnerem sypiałam cały rok wcześniej tyle że stosowaliśmy zabezpieczenie.