Mam 17 lat i zle sie czuje. Wszystko zaczelo sie od zapalenia trawki okolo 2 miesiecy temu (sobota). Potem zaczełem chodzic na silownie (poniedzialek) przez 3 dni. Po czy m zacząłem odczuc straszne zmeczenie wiec zapisalem sie do lekarza. Lekarz zrobil mi EKG, skierowal do szpitala na kardiologie. W szpitalu przeleżalem 5 dni(byłem ciągle zdenerwowany, powiedzialem lekarzowi o trawce ale on powiedzial ze to raczej nie nie moglo spowodowac problemow z sercem) mialem Holtera, ECHO, krew, test wysilkowy. Wyszly ruchy nadkomorowe (150 przez 24h) lekarz powiedzial ze to nic poważnego i wynika to prawdopodobnie z niedoboru magnezu i przeforsowania na silowni (przypisał magnez B6 przewlekle). Wszystko ok zacząłem się dobrze w miarę czuć przez mniej wiecej tydzień do dwóch (dalej odczuwałem sennosc). Znowu zacząłem się denerwować i pojawił się ucisk w gardle (silny, ciągły przez kilka dni), mysli o tym ciagle mi dokuczaly i bez przerwy sie na tym skupialem. Poszedlem do lekarza lekarz mnie zbadal i powiedzial ze jestem lekko przeziebiony mam zaczerwienione gardlo ale ucisk to najprawdopodobniej Globus (jakis rodzaj nerwicy), po czym poprosil o dostarczenie wypisu do szpitala w jak najszybszym czasie. 3 dni pozniej dostarczylem wypis (ucisk w gardle sam miną po uspokojeniu przez lekarza) i wtedy dopiero zaczelo sie. Na wypisie lekarka zauwazyla nieprawidlowosci w badaniach krwii byla tym strasznie zdziwiona ze nikt na nie nie zwrocil uwagi w szpitalu.

Wyniki:

Morfologia krwii z pełnym różnicowaniem granulocytów:

WBC 15.10 10^3/uL (norma 4-10)
RBC 5.30 10^6/uL
HGB 15.5 g/dl
HCT 45.3%
MCV 85.5 fL
MCH 29.2 pg
MCHC 34.2 g/dl
PLT 299.0 10^3 uL

Aminotransferaza alaninowa (ALAT): 66 U/L
Aminotransferaza asparaginianowa (ASPAT): 271 U/L (norma 1-38)

po tym jak zobaczyla wyniki kazala zrobic ponownie morfologie krwii i biochemie cukier i podobne. Sam przeanalizowalem badania strasznie sie przerazilem tym ASPAT bo norma jest 1-38, a ja mialem 271 i WBC 15.1. Przeszukalem internet sprawdzalem objawy i zaczalem sie bac ze mam jakas chorobe. Na poczatku nie wiedzialem co ale potem przeczytalem ze w bialaczkach poziom WBC jest podwyższony strasznie sie przerazilem (nie wiedzialem wtedy ze przy bialaczce wystepuje tez zmniejszenie ilosci plytek i krwinek czerwonych ktore u mnie byly w normie) od tamtego czasu az do dzis strasznie boje sie ze mam bialaczke ciagle sie stresuje doszukuje sie kolejnych objawow ( bole miesni,kosci, bladosc, sennosc, ostatnio zekomo powiekszona sledziona zaczelo mnie uciskac w lewym boku). Po zrobieniu zaleconych badan krwii wyniki sie poprawily:

WBC 10.8 10^3/uL
AST 16 U/L

Ale ja dalej bałem się, że mam białaczke. Boje sie ze ta trawka ktora palilem byla jakas zanieczyszczona jakąś substancja, ktora mogla spowodowac bialaczke. Rodzice mowial ze to hipochondria i zebym predzej szedl do psychiatry niz do hematologa. Aktualnie odczuwam tylko ten ucisk z lewejstrony pod zebrami(czytalem o tym w internecie, macalem dokladnie miejsca pod zebrami czy nie ma tam powiekszonej sledziony i nic nie wyczulem ale dalej obawiam sie ze moze byc powiekszona) nie odczuwam bolow kosci ktore okresowo czulem wczesniej ani bolu miesni teraz dokucza mi ten lewy bok. Czy moze byc tak ze nadmierne wsluchiwanie sie w cialo moglo spowodowac to ze zaczalem odczuwac takie rzeczy nigdy wczesniej tak nie mialem dopiero po szpitalu zaczalem miec takie leki. I jeszcze jedno czy to normalne ze gdy wstaje rano i mierze temp nawet nie wychodzac jeszcze z lozka i jest 36.5-36.7, a gdy mierze w ciagu dnia to jest 37 (mierze pod jezykiem termometem elektronicznym, raczej nie jest zepsuty bo niedawno zakupiony). Dodam tez ze te obawy strasznie utrudniaja mi zycie nie moge sie skupic na nauce i nawet granie w gry czy spotkanie z przyjaciolmi juz nie sprawiaja mi przyjemnosci bo ciagle mysle o tej bialaczce. Waze sie kilka razy dziennie zeby sprawdzic czy nie spada mi masa ciala, mierze temp po kilka razy, przeszukuje internet w poszukiwaniu wyjasnien.

Czy to hipochondria czy bialaczka. Rodzice juz nie chca sluchac o moich objawach ani tez nie chce mnie zapisac do lekarza bo cigle mowia ze wymyslam zeby nie chodzic do szkoly a to nie prawda, nie chce mi sie szodzic do szkoly ale wiem ze to konieczne. Ostatnio ten stre spowodowal ze strasznie sie opuscilem w ocenach.

CZY TO BIALACZKA CZY HIPOCHONDRIA POMOCY!