+ Odpowiedz na ten temat
Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7

Temat: Czy to depresja?

  1. #1
    Nie zarejestrowany
    Guest

    Czy to depresja?

    Witam wszystkich,

    Mam 20 lat, za miesiąc 21 i od dłuższego czasu (kilka miesięcy) dość intensywnie myślę o zakończeniu swojego życia. Zacząłem już nawet planować jak to zrobić, choć miewam momenty, że karcę sam siebie w myślach, że nie powinienem nawet myśleć o samobójstwie. Ale ten temat wraca jak bumerang. Czasami płaczę zupełnie bez powodu. Muzyka która kiedyś mnie relaksowała, powoduje smutek i płacz. Wszystko zaczęło się od tego, kiedy dowiedziałem się że moje plany, marzenia się.nie spełnią. A lata starań nie miały żadnej wartości.

    Dzieciństwo też miałem niełatwe. Ojciec alkoholik, awantury domowe, przemoc.

    Ilekroć słyszę że ktoś zginął w jakiejś katastrofie, został zamordowany, zabił się sam, to przechodzi mi przez głowę taka myśl że śmierć jest na tym świecie wszechobecna i że to takie straszne nie jest...

    Leczyć się nie chcę, pójdę do lekarza i tam powiedzą mi że życie jest piękne, być może zamkną na oddziale i będą faszerować lekami żeby otumanić... Ciekawi.mnie tylko czy to depresja czy załamanie nerwowe? Rodzina mówi że wmawiam sobie że jestem nieszczęśliwy i w tym tkwi przyczyna. Nie wiem więc nawet czy potrzebuję pomocy czy jestem zdrowy ale widzę świat po prostu taki jakim jest a nie taki jakim chciałbym żeby był...

  2. #2
    Nie zarejestrowany
    Guest
    na pewno sobie nie wmawiasz bo to tak nie dziala. czy ostatnio duzo spedzales czasu np w domu bez swiatla slonecznego czy byly jakies kontakty z narkotykami nawet miekkimi)

  3. #3
    anetkab jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2019
    Postów
    23

    Cytat Napisal Nie zarejestrowany Zobacz post
    miewam momenty, że karcę sam siebie w myślach, że nie powinienem nawet myśleć o samobójstwie.
    To znaczy, że jesteś świadomy i jedną nogą wciąż jesteś bezpieczny. Życie jest ciężkie a nie piękne dlatego trzeba nad nim stale pracować. Czy pracujesz nad sobą? Ćwiczysz, czytasz, tańczysz, rozwijasz się w czymkolwiek? Mi nic nie dawało takiego ukojenia jak satysfakcja ze swoich działań.

  4. #4
    anetkab jest nieaktywny
    Nowy użytkownik
    Zarejestrowany
    Jan 2019
    Postów
    23

    Ogarnij

    Cytat Napisal Nie zarejestrowany Zobacz post
    miewam momenty, że karcę sam siebie w myślach, że nie powinienem nawet myśleć o samobójstwie.
    To znaczy, że jesteś świadomy i jedną nogą wciąż jesteś bezpieczny. Życie jest ciężkie a nie piękne dlatego trzeba nad nim stale pracować. Czy pracujesz nad sobą? Ćwiczysz, czytasz, tańczysz, rozwijasz się w czymkolwiek? Mi nic nie dawało takiego ukojenia jak satysfakcja ze swoich działań.

  5. #5
    stalker 8
    Guest
    → youtube.com/watch?v=gxymBZ487Cg
    Ubiór czyli gotowość do odgrywania ról społecznych :-)
    Zbigniew Dylewski

    Jak to było... z tymi plemionami w wykładzie doktora Dylewskiego? - Że nie zbudowały cywilizacji, bo się za dużo...ogólnie ten...?
    Że praca to służba i w ogóle... mundur w panterkę?

    → youtube.com/watch?v=iyTWAbn1b4Y
    Funny Zaouli African Techno Rave Dancer
    Expect The Unexpected
    Opublikowany 29 gru 2015.

    W pierwszej chwili pomyślałem, że on jest w mundurze z wojny domowej, a on tylko robi za lamparta (diełajet wid делает вид)

    Ogólnie muzyka jest do wprowadzania ludu w stany emocjonalne. Niektórzy przy tym faktycznie tańczą, a innym się tłucze melodia przez cały dzień i nie myślą o niebezpieczeństwie w przyszłości, od sił przyrody.

    → youtube.com/watch?v=IwzUs1IMdyQ
    Vitas 7th Element 2002
    54 655 375 просмотров
    Czyli nie polecam tego typa. Ale można się też czym innym rozemocjonować i tracić czas jak się nie wie co ze sobą zrobić. Można się samemu, a może ktoś z boku i to jest wtedy taka jakby sugestia, albo ktonieskacze jestpedałem hop hop hop.
    I Serotonina spada, bo hierarchia stada.

    Albo nie - ten mundur, chroni lamparta, przed tą kozicą ofiarną (o nieokozłznanej seksualności) - dlatego ludy semickie zrzucały je w przepaść :P !
    Albo w jeszcze gorszych czasach:
    pl.wikipedia.org/wiki/Moloch
    ru.wikipedia.org/wiki/Молох_(ящерица)
    pl.wikipedia.org/wiki/Moloch_straszliwy


    Jak pójdziesz do psychiatry (państwowo czy prywatnie) to będziesz miał w papierach i się dręczył. Coś powinno być na YouTube , żeby jednak trochę skupić się na tym co "tu i teraz".
    → youtube.com/watch?v=_SI1Gy0NF08
    JAK ŻYĆ BEZ PASJI? 5 ZASAD.
    Przeciętny Człowiek
    Opublikowany: 16 cze 2018


    → youtube.com/watch?v=ROB1VniShvE
    Motywacja - dlaczego już nie działa?
    Rozwojowiec
    Opublikowany: 29 mar 2018


    Albo nie pamiętam, czy to są te, czy.. które to były - filmiki. No to może... W.Drewniaka - Wołoszański mnie źle ponakręcał ponad 20 lat temu, a teraz jest co innego! Książki - to będą jego: Tajna Policja Carów i druga: Werewolf (znajdę na Allegro - nie korzystam z Amazon, Ali-expres, E-bay, Smart-fon - bo nie umiem).

    I te dwie, które ostatnio zawsze polecam:
    mozg-podrecznik-uzytkownika
    mozg-chce-wiecej-dopamina-naturalny-dopalacz
    ale są też droższe, a podobne.

  6. #6
    stalker 8
    Guest
    Nie zarejestrowany, jesteś tu?
    To co jest w linku z wykładem dr Zbigniewa Dylewskiego - o ludożercach, to dopiero wczoraj zobaczyłem i wieczorem zacząłem czytać. Ale nawet nie bardzo chce mi się kończyć. Ani czytać te jego wykłady, choć chyba zgadzam się z tym co on pisze/mówi.
    No i jak tak jest, że się ludzie zjadają, to tak jak robiłem całe życie, najlepiej unikać. Mieć swój świat, ale czym go wypełnić. Co jest w tych książkach, które podałem wyżej - może lepiej nie czytać (jedną już kupiłem, tanio, druga za droga). Mi się nie chce pracować, choć nie mam dużo do roboty, na krótko tam przychodzę. To jednak... tam jest niechęć do mnie - trudno się dziwić, prawdaż. Ani nigdzie nie będę lubiany. Bo nie zależy mi na tym, choć przyzwyczajam się do ludzi i chcę ich obecności, ale robić coś z nimi ;] - to raczej nie. Anie na forach w internecie, ani nigdzie, wszędzie to samo, więc lepiej bym się zamknął i to dosłownie, w domu, mało wychodził, miskę zupy mam od mamy, a nawet placek w niedzielę. A smartfona bym używał jako słownika - te co linkowałem. Brał kawałek tekstu, tłumaczył słówka których nie rozumiem, co jakiś czas się poruszał na macie, albo spacer i tak lecą godziny. Nie interesuje mnie nawet za bardzo coś oglądać oprócz krótkich filmików na You Tubie. A wzrok też mi się męczy - o dziwo od tego smartfona jakby mniej, dobra gęstość pikseli chyba, albo może w ostatnich dniach jednak, bo jakiś czas temu nie mogłem przecież nad nim usiedzieć. Czyli przeszło mi trochę sm ostatnio, ale dziś upał i
    już by pasowało stąd iść. I coś się stało, coś zobaczyłem dziś i dlatego. I w końcu tak będzie, że się może zwolnię z tej pracy i co będę robił wtedy... nic, na leki z tego co zaoszczędziłem, ale żaden lekarz, to już wiem, nie będzie mnie leczył na nic, jak się jest nikim. No to jak ten czas wykorzystać - i też czego bym się nie czepił to wiem, że efekty są żadne, a nie jakieś tłumaczenie wierszowanych bajek po rusku, tak? Czy tam czytanki na poziomie A2 z trudnej książki, której nawet nie zacząłem, a mam też do angielskiego nakupione trzy lata temu - i po co? Codziennie robię to samo, praktycznie mało się ruszam z domu i nawet mi się nie chce, nie ma dokąd ani po co, nie umiem - gdzie? Do miasta? Za czym, rachunki płacą rodzice, bo jeszcze żyją. Polskie państwo w końcu mnie - pisałem już - zamknie za miastem powiatowym, tam jest las, dziura. I neuroleptyki - deficyt dopaminy, starość i się siedzi i chyba nawet niewiele pamięta - to nie jest otumanienie, ludzie na tyminaczej fukcjnują, zapomina się kim się było chyba. Taka jest procedura. Jeszcze kwestia, że będą się psuć zęby. Mam też początki artrozy w stawach, ta chondromalacja w kolanie, palce stóp, inne stawy też bolą i trzaskają - pięty jak nie ćwiczę naciągania ich. Lubię te ćwiczenia, to fakt; i szukać ich na YouTubie. I lubię czytać, a po rusku to cokolwiek, chciałbym się nauczyć i nawet jak się nie rozumie słów to bym po rusku czytał, aby do przodu składać te literki, to tak więcej niż pięćdziesiąt procent się przecież domyślam o czym to jest i można w ten sposób (tak zresztą polecają na interia.pl po angielsku robić), a na drukowanych oczy tak nie wysiadają, a doktor mówiła, że nikogo to nie ominie - atrofia nerwów wzrokowych w sm, a wiesz -jak się pojawią dziury w płacie potylicznym, albo na granicy z ciemieniowym (co ja chyba podobno mam) to są też zaburzenia widzenia (ale nie wiem czy ja mam takie). Jak za długo posiedzę przed komputerem to ewidentnie mi się pogarsza widzenie. Nie powinno to nikomu przeszkadzać że bym sobie czytał po rusku, bylem się tym nie chwalił ja tutaj. Jestem za głupi w porównaniu do mojej znajomej, która mnie wypoziomowała do gruntu, od mężczyzn się czego innego wymaga, a u mnie to jest błazeństwo, np. tu na forum to co robię - ale już nie przeszkadzam tak w innych działach. I już większość chyba co chciałem to opisałem o sobie, a ktoś jak chce to sobie znajdzie co mu potrzeba, a nie żebym ja coś znowu się z You Tube popisywał, że znalazłem co by pasowało, bo akurat tu jestem, a tu takie forum. I cierpliwość moderatorów też ma swoje granice, za takie zaśmiecanie jakie tu robię, a przez ostatnie parę dni cicho siedziałem.
    Tak że kolego, chyba sobie znajdź jakieś zajęcie na przetrzymanie jak ja, póki daję radę, choćby głupie. A do tego też inne rutynowe czynność, jak ćwiczenia na macie. Naucz się na przykład szybko pisać na klawiaturze, w sumie też możesz jakiś instrument, ja jestem zrażony do tego. Na YouTube jest wszystko - ludzie mają różne hobby. Plany życiowe mi nie potrzebne, a przyjemne chwile i tak są, np. uważać żeby za dużo nie jeść, jednak dziś znowu napchałem się... Ja chyba mam takie zaburzenie - i łapczywie jem, aż się gorzej połyka z powodu sm, też pisałem że muszę uważać. Lepiej się nie przyznawać do tego, że czasem za dużo zjem nie wiem jak - aż mnie brzuch bolał trochę, tak po prostu wiosłowałem przy stole, jakbym nie wiedział ile mam zjeść, myślę że to mózg, któryś raz się to zdarza, no trudno. Zrobiłem taki wpis bo mi trochę przykro. I nie mogę tu być na forum, ono nie jest do tego, to kiedyś takie forum widziałem dawno temu, ale też nie do takiego kwękania, grafomanii. I co dalej? Opanować się, 22:45 jutrzejszy dzień wytrzymać, wytrzymam jakoś, a może po jutrze będzie lżej, i kolejne, bo co innego zrobię? Przepraszam. Tutaj, tak mi się wydaje, że nieraz bardzo dostałem pomoc.
    Książka do rosyjskiego, ta uniwersytecka, ma około 250 stron - trzy części są. Czytałbym to w kółko, chociaż nie rozumiem. Kiedyś czytałem w kółko "Niemiecka Broń Pancerna" Autorzy Lalak i Jędrzejwski. Albo całą stertę numerów Techniki Wojskowej - była tania, w latach dziewięćdziesiątych jeszcze czarnobiała, po trzy złote, później dużo zdrożała i około 2002/3 przestałem się interesować nią, nie było tam już też artykułów historycznych, ale teraz są w internecie - i starsze okresy wojen i archeologia. Co jeszcze można robić? Jest też na YouTubie gość, który opowiada o surwiwalu - i można to porównać z tym jak u ruskich opowiadają o surwiwalu, jakby bez tych gadżetów co on ma, tylko np. czajnik zardzewiały. Oczywiście ja bym nie palił nigdzie, absolutnie co to to nie, bałbym się, zamknęli by mnie, ani nie interesuje mnie takie coś przecież. A do tego stopnia jestem wykolejony, że nie chce mi się dowiedzieć, jak zrobić żeby rodzice mogli też YouTube oglądać na telewizorze, nie umiem, nie zależy mi.

  7. #7
    stalker 8
    Guest
    Z innych książek, których nie trzeba się bać - a taki nawyk wyrobiła we mnie szkoła, a potem też unikanie służby wojskowej: Jabłoński i Płoszajski - Automatyka z Elektrotechniką, to dawno znalazłem w Google, kilka lat temu. Jest to książka jeszcze z lat dziewięćdziesiątych i chyba każdy ją może czytać w kółko i coś mu z tego wyjdzie. I jeszcze taka do elektryki, na poziomie zawodówki-technikum, ale bardzo ciężko dostępna i droga, gdzie jest bardzo prosto wytłumaczone co i jak z prądem. A są też książki samochodowe, też mnie zupełnie nie interesują. W ogóle błędnie jak zwykle zakładam, że ludzie są głupsi i że nie znasz takich rzeczy, albo nie umiesz szybko pisać - jak ja nie znałem i nie umiałem się nauczyć.
    No, ale po co mi takie, jak ja nigdy nie będę samodzielny życiowo i mi takie zagadnienie na nic, a tylko się przykro kojarzą, właśnie z tymi, którzy więcej potrafią i z tego powodu by się nade mną ogólnie ten. Np. dziś jestem po wczorajszym trochę (ale mało) przegrzany, czyli nie tak dobrze jak jeszcze parę dni temu. Ale dobrze, że mam te swoje pokupione do ruskiego, to to jest łatwe, to siądę i każde nowe słówko tak jak pisałem - kredki i ołówek, a potem czytać w kółko, a słuchać można z YouTube na różne tematy, np. jak jest w Moskwie bogato, albo nie wiem... jak tam łowią ryby na kutrze, albo te bajki/skazki. Nie umiałbym zadać żadnego pytania do wyszukiwarki na YouTube nawet, więc oglądam co mi pokaże, ale ostatnio prawie wcale. Jeśli chodzi o ćwiczenia na macie, to jak brak sił to są i takie, że się praktycznie leży i rozciąga jak bądź. Trzeba uważać żeby nie za mocno i tyle, to nie będzie kontuzji, a czas przeleci, a któregoś dnia będę miał lepszy dzień niż ten, trzeba zawsze przeczekać, możecie sobie próbować wyobrazić jak to u mnie wygląda. A pisałem tutaj ile lat siedziałem na bezrobociu, ale wtedy było inaczej, pobłanie z ubezpieczeniem z urzędu pracy, bo wyższe bezrobocie. I chyba powinienem się postarać nie dawać się prowokować tutaj do odpisywania gdzie się tylko coś pojawi, to byłbym spokojniejszy i też zobaczył jak to dalej będzie. Ogólnie jednak do tematyki technicznej na studiach zaocznych się zraziłem, w sumie to do każdej i jak nie będę miał się gdzie popisywać swoim dziwactwem, że coś linkuję z YouTube po rusku, to pewnie też bym tego nie robił.
    A w ogóle na tym forum chyba moderatorzy, ktoś po drugiej stronie, to już pisałem, że jak coś napiszę i wygląda to, że wyglądam przygłupawo z błędami, to to wchodzi, jest zamieszczane, a jak jakieś linki to nieraz nie; albo są przekręcane moje słowa żebym wyglądał na głupka - tam gdzie akurat nie porobiłem literówek; no forum niekiedy ma mnie bardzo dość, albo coś odbieram jako prowokację, a to się kwalifikuje do psychiatry, nakręca we mnie skłonność do zaburzeń - natręctwa, czy psychozy, kompulsji, co za różnica, wszystko się tym samym "leczy" - neuroleptyki, albo antydepresanty, ewentualnie jakieś barbiturany, czy inne relanium-prozaki, jeden czort.
    I niektóre posty nie wchodzą - tylko biały ekran. Uważam, że ktoś po drugiej stronie widzi co piszę w danej chwili, jakiś moderator forum, lub moderatorka. Dawno temu gdzieś czytałem, że coś, ale też mnie nie obchodzi co i jak. Natomiast jak ktoś upierdliwy, to już w książce, którą dostałem na kursie z urzędu pracy, komputerowym, było, że ludzie z forum po prostu robią odwet i wjazd na komputer i cześć, żeby przytępić przygłupa.

+ Odpowiedz na ten temat

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 12-08-2016, 15:58
  2. Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 07-13-2015, 19:59
  3. Czy to depresja czy załamanie nerwowe? Gdzie szukać pomocy?
    Przez sasza109 w dziale Forum psychologiczne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 04-23-2014, 12:21
  4. Czy to depresja czy stany lękowe??????? Ciężki przypadek
    Przez cream88 w dziale Forum psychiatryczne
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 12-30-2013, 21:44
  5. Czy to może być depresja lękowa czy nerwica ?
    Przez Beata123456 w dziale Forum ogólne
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 03-30-2013, 09:29

Tagi dla tego tematu


LinkBacks Enabled by vBSEO

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251