Witam,
mój mąż nabawił się jakiegoś paskudnego urazu.... w sumie nigdzie się nie uderzył ale od 4 dni ma potworne bóle lędźwiowej części pleców...lekarz stwierdził że może to być rwa lub naderwanie jakiegoś mięśnia w okolicach splotu lędźwiowo - krzyżowego.... leży w łóżku i się nie rusza bo każdy ruch to ból wyciskający łzy (i u niego i u mnie). Ale co mnie niepokoi ..... drugi dzień ma gorączkę i to nawet do 39,5... czy to normalne przy takich urazach?