Dzień dobry,

Mam 20 lat. Mój problem przedstawia się następująco. Od dwóch lat męczy mnie narastający częstomocz. Ostatnio w nocy sikam średnio co 45 min / godzinę. Strumień moczu się rozdwaja i jest słabszy niż kiedyś. Czuję się też trochę tak jakby mocz zamiast gromadzić się w pęcherzu spływał od razu do cewki moczowej.

Zauważyłem też, że częstotliwość oddawania moczu przeze mnie w pewnym stopniu zwiększa się po odbyciu stosunku.

Zrobiłem badanie ogólne moczu, posiew moczu, posiew nasienia, jednak wyniki okazały się prawidłowe.

Byłem u dwóch lekarzy. Lekarz zbadał mi prostatę i stwierdził, że wszystko jest w porządku. Zrobił USG. Badał mi także pęcherz, stwierdził, że nie ma w nim zalegania moczu. Stwierdził, że mój problem jest bardzo dziwny i nie wie co mi powiedzieć, skierował mnie na badanie urodynamiczne, aby sprawdzić czy nie jest to zwężenie cewki moczowej jednak uznał, że nic na to nie wskazuje. Wkrótce czeka mnie wizyta u kolejnego lekarza. Poza tym mam problemy z bezsennością i w związku z tym coś w rodzaju depresji (czy to może mieć jakiś związek?)

Czy ktoś z Państwa ma jakieś przypuszczenia co do tego na co mogłoby wskazywać moje dolegliwości?

Dziękuję i pozdrawiam!