Od października zaczęła studia w Krakowie. Wcześniej mieszkalam w okolicach Warszawy. Niestety od listopada nieustannie choruję na krtań, gardło i oskrzela. Bardzo źle mi się oddycha, w nocy cieżko mi spać. Nie pomagają mi żadne leki, antybiotyki tylko na chwilę pomagaja, lecz tylko jeśli skończę je brać zaraz pojawiają się objawy przeziębienia. Znajoma poleciła mi zakup inhalatora. Czy to dobry pomysł? Czy mogę chorować od powietrza w Krakowie? Dziękuję za pomoc.