Witam,
Mój chłopak (20l) jest młodym, silnym facetem. Od długiego czasu miewa częste omdlenia. Wczorajszej nocy zemdlał 3 razy.. Pierwsze omdlenie mogło być spowodowane napływem emocji, gdyż znajomi wszczęli bójkę, w której brał udział. Po pierwszym omdleniu uspokoił się, ale zemdlał kolejny raz.Po ocuceniu go wpada w panikę, nie wie co się dzieje, jest agresywny, myśli że każdy chce mu zaszkodzić.Jedynie przy mnie potrafi się uspokoić. Byliśmy razem cały dzień a on pamięta co się działo 10 minut przed omdleniem. Po trzech omdleniach uspokoił się, oparł głowę na moim ramieniu i ciężko oddychał, czułam że zaczyna odpływać. Po tym wszystkim bardzo się trząsł. Myślałam, że te omdlenia to uraz powypadkowy (dwa lata temu miał wypadek samochodowy), ale mówi, że często miał tak przed wypadkiem. Martwi mnie to, gdyż w domu omdlał kilka razy w drzwiach, uderzając głową o futrynę, chcąc przełączyć kanał upadł na metalowy stolik, w kuchni uderzył głową o kuchenkę a następnie o kafelki. Na szczęście nic mu się nie stało, ale w końcu może się coś stać. Lekarz powiedział mu, że to nic takiego, że on już tak ma i tyle. Gdyby mdlał raz na miesiąc to jeszcze byłoby zrozumiałe, ale nie 3 razy w ciągu 15 minut.