Od 2 / 3 lat wypadaja mi wlosy, na poczatku nie byly to duze ilosci, ale teraz jest coraz gorzej. Nigdy nie mialem gestych wlosow, ale na pewno nie bylo tak zle jak teraz. Pare lat temu fryzjerka zauwazyla u mnie czerwone plamki na skorze glowy, zastosowalem nizoral i jakos o tym zapomnialem. Od roku zauwazam dziwne krostki na skorze glowy, jest swedzaca szczegolnie po tym jak polakieruje wlosy. Robi sie czerwona kiedy nawet raz przejade po niej grzebieniem.Na poczatku myslalem, ze to jest lysienie, ale przeciez podczas lysienia takie sympotomy nie wystepuja. Wlosy wypadaja mi z calej glowy, nawet z bokow. Przyznam sie, ze od 2 / 3 lat regularnie uzywam lakierow i roznych produktow do stylizacji, ale od paru miesiecy staram sie je uzywac tylko jak wychodze na impreze. Do mycia wlosow uzywam t-gel neutrogeny, ktory pomaga, ale na bardzo krotko. Tydzien temu mialem robione badania krwi i sa w normie. Moze niektorzy z was przechodza przez to samo i moze wiedza co mi jest i jak sie tego pozbyc?