Witam Pana. W 14 tygodniu 1 dniu ciąży przechodziłam przeziębienie bez gorączki. Miałam tylko stan podgorączkowy z najwyższą temperaturą 37,4. Bolało mnie gardło i było ono czerwone. Lekarz przepisał mi antybiotyk Amotaks Dis, po którym po 5 dniach poczułam się lepiej. Obecnie mam tylko jeszcze lekko zaczerwienione gardło i lekki katar. Tak się złożyło, że 4 dni przed tym moim przeziębieniem robiłam badanie krwi i moczu. Wszystkie wyniki były w porządku i krwi i moczu, tylko limfocyty we krwi ponad normę. Mojego lekarza zaniepokoił dużo podwyższony wynik limfocytów i wspomniał o tym, żebym zrobiła badania w kierunku cytomegalii. I oczywiście mam zamiar je zrobić, jednak do Polski jadę dopiero za 2 tygodnie. Bardzo proszę o informację, czy możliwe jest, że limfocyty w cytomegalii byłyby podwyższone jeszcze zanim pojawiły się objawy? Obecnie jestem w 15 tygodniu i 6 dniu ciąży i 3 dni temu miałam usg i wszystkie wymiary dziecka są póki co w porządku. Lekarz nie znalazł na razie nic niepokojącego. Czy 10 dni po infekcji coś już by się raczej działo z dzieckiem, jeśli by uległo zakażeniu ode mnie? Mam jeszcze 9 letnią córkę, która nie chorowała na nic ostatnio. Tylko mój mąż był przeziębiony tydzień przede mną. Czy wyniki krwi byłyby nieprawidłowe jeszcze zanim wystąpiły objawy, 4 dni przed wystąpieniem u mnie objawów? I jeszcze jedno pytanie. Jeśli moje przeziębienie (14 tydzień 1 dzień ciąży) okazało by się wirusem cytomegalii, to kiedy mogło dojść mniej więcej do zakażenia? W jakim czasie od zakażenia mogą wystąpić objawy choroby? I jakie mogą być ewentualne konsekwencje mojej choroby dla mojego dziecka? Bardzo proszę o pomoc, bo jestem zrozpaczona i pełna obaw.