czesc, to jest moj pierwszy wpis na tym forum, ale widze, ze szybko nadrobie zaległości. Mam na dzisiaj jedno pytanie. Jako dziecko zachorowalam na bielactwo, pozniej na cukrzyce, pozniej na Haschimoto a od kilku lat mam łysienie androgenne. Tak naprawde wszystkie te choroby bardzo dobrze znosze, poza włosami, ktorych ciagle ubywa a wszystkie wyniki mam ok. Polecono mi zrobic przeciwciala przeciwjądrowe, bo przestraszylam sie, ze cos nowego moje sie za niedlugo pojawic...i ku mojemu wielkiemu zdziwieniu...przeciwciala ANCA i ANA-1 nie zostaly u mnie wykryte. Jak mam to rozumiec? Pani doktor immunolog powiedziala, ze nie mam z czym do niej przychodzic...wiec co powinnam robic? czy to znaczy ze moje choroby nie sa na tle autoagresywnym? dodam ze robilam anty TPO z 3 razy w zyciu i byly na poziomie 500 pozniej 350 a rok temu 150. Wiec widac ze tarczyca ma takie podloze....bardzo prosze o pomoc, jak mogę interpretowac ten wynik?


z góry dziekuje i pozdrawiam
dzidka