Dobry wieczór, od poł roku cierpiałam na palpitacje i skoki cisnienia. Szpital hiszpanski nie chciał mnie przyjac na obserwacje,mimo ataków ktore trwały od dobrych 7 miesiecy.Dla nich nie ma problemu,,skoro zyje. Lekarka rodzinna,ktora okazała sie dobrym człowiekiem przepisała mi w swej bezsilnosci Concor Cor 5mg. Połowa tabletki rano i druga przed snem.

Testowano na mnie Atenolol,ktory doprowadził u mnie po 4 dniach mała zapasc-kazano mi wyrzucic.Nastepnie Losartan,przyt ktorym nie mogłam jesc i zaliczałam toalete po 5 razy-kazano rowniez wyrzucic.

Od dnia 27 maja łykam Concor Cor..jednak ze względu na skutki uboczne połowe tabletke przepoławiam na kolejne pół.Czyli cwiartka rano i cwiartka przed snem. Skutki uboczne w pierwszym tygodniu było koszmarem- nadwrazliwosc na temp, bezwład konczyn dolnych, meczenie sie przy zakłądaniu ubioru.Spadek cisnienia i tetna jest do teraz.
Doszły bole pleców, ramion, nadwrazliowsc skóry-dotyk sprawia ból. Gdzies przeczytałam ,ze to normalne na poczatku. Jednak mija 3 tydzien i nadal chodzenie mnie męczy.

Bardzo Panstwa prosze o odpowiedz: jak długo beda trwały te skutki uboczne?

Za odpowiedz bede bardzo wdzieczna. Ola