Witam
Proszę o pomoc,jestem po rozwodzie,od dwóch lat jestem w nowym związku z mężczyzną,który jest po rozwidzie i przysposobił syna byłej żony,ja mam nasyoletniego syna.Od około dwóch lat razem jesteśmy,zamieszkaliśmy razem.Relacje mojego syna z moim partnerem są bardzo dobre,polubili się.Gdy jesteśmy we trójkę jest bardzo dobrze,spędzamy czas razem,nie ma problemów.Gdy przychodzi syn mojeho partnera są problemy,On mnie nie akceptuje tak samo jak mojego syna,jest niegrzeczny wobec nas,swojego ojca i przybranych dziadków.Jest dzieckiem zaniedbanym,nie nauczonym higieny(myje się raz w tygodniu,nie zmienia bielizny),garbi się,krzywi stopy,jest zaniedbany.Ja mu tłumaczę,chcę by się wszystkiego nsuczył.Walczyłam o to abyśmy byli normalną rodziną,byśmy się wszyscy lubili.Mój partner rzadko kiedy zwraca synowi uwagę gdyż uważa,że on jest dzieckiem i że taki jest.Ja nie daję psychicznie rady już.Staję na głowie ale zawsze jest źle i przez to potem są kłótnie.Ostatnio syn mojego partnera powiedział,że nie mam mózgu i tak się sytuacja potoczyła,że partner nocował poza domem po czym oxnajmił mi,że wybiera syna,że ja powinnam tolerować jego zachowania bo On jest dzieckiem,że rozstajemy się.Jestem wykończona,jest mi przykro,nie wiem,czy ratować ten związek,czy dać sobie spokój.Kocham go ale psychicznie nie daję rady,chciałabym zniknąć,nikt mnie nie rozumie.Każdy mówi bym olewała jego syna a ja nie umiem,walczyłam o relacje z nim ale w momencie gdy po raz kolejny zachowywał się nie grzecznie kłóciliśmy się bo zdarzyło mi się wybuchnąć.Partner nie zwraca uwagi synowi tylko mi abym ja się odczepiła a tak się nie da.Co robić.Pomocy bo nie chce mi się żyć.Proszę partnera o pójście na spotkanie do pdychologa On mówi żebym sobie sama poszła.Proszę pomóżcie mi.