Mam 17 lat i praktycznie żyję w własnym świecie.
Czyli ciągle myślami jestem w jakimś świecie prze zemnie wymyślonym i nie mogę się od niego oderwać.
Trwa to kilka lat ale teraz pogłębiło się jak zaczęłam słuchać muzyki. Nie potrafię posłuchać normalnie jakieś piosenki gdyż moja wyobraźnia od razu ją przekształca.
Za każdym razem kiedy choć na godzinę odpocznę i zajmuje się jakąś zabawą to później czuję jakby głód i za każdym razem idę posłuchać jakąś piosenkę nawet 20 razy, żeby przenieść się duchem do tamtego nie realnego świata!
Nie mogę się od tego uwolnić choć ciągle próbuję.
Ponadto kiedy coś wspominam to zawsze widzę tylko czarne rzeczy czyli to co źle zrobiłam wcześniej.
Jeszcze muszę dodać, że kiedyś miałam perlaka i po operacji zachowuję się jakby nie normalnie czyli mam triki nerwowe czyli ocieram się o ściany, stukam kolanami, popiskuję lub zamykam mocno powieki.

Więc mniej więcej co się ze mną dzieje?