Witam od czwartku 26.07 zaczęła mi się owulacja... w piątek 27.07 staraliśmy się o dzidziusia i wczoraj 29.07 - do wczoraj wieczora pobolewał mnie brzuch plus kłucie w prawym jajniku - czyli jak zawsze przy owulacji, ale W nocy obudził mnie straszny ból brzucha !!!! Coś jak przy obfitym okresie - bolały oba jajniki, promieniowalo do pleców, krzyża i do kolan !!! Trwało to może pól godz i nagle.... samo przeszło.... nie zażyłam nic przeciwbólowego, bo akurat nic nie miałam w domu... rano zobaczyłam, że mam bardzo mocne brązowe plamienie, które około 8 rano ustąpiło. Na tą chwilę nie czuje żadnego bólu, owulacja się skończyła... Czy możliwe, że ten atak bólu, to był moment uwolnienia jajeczka ??? Dodam, że w 2016 mialam laparoskopie - usunięcie mięśniaka.