Witam, u mojej mamy od około półtora miesiąca występują dziwne objawy. A mianowicie:
- gorączka w nocy zaczynająca się około 21.00-23.00 i zlewne poty około 38 st. C
- wysypka, która pojawia się na wieczór, a rano prawie jej nie widać - wygląda trochę jak pokrzywka głownie na rękach i brzuchu.
- ból stawów i obrzęk - lekko obrzęknięte stawy śródręczno- paliczkowe, lekki obrzęk stopy. Bolące nadgarstki i stopy, czasem kolana i bark.
Miała robioną morfologię, która jest w normie oprócz CRP które wynosi 45 i podwyższone OB. Badanie ogólnie moczu w normie. Rentgen ręki w normie. Czynnik reumatoidalny wyniósł 13 w skali od 0-14. Kwas moczowy w normie.
Wszyscy lekarze podejrzewają od razu RZS, jednak choroba zaczęła się dość gwałtownie. Wydaje mi się, że zaczęło się to wszystko, gdy mama sprzątała piwnice i powbijały jej się w palec jakieś metalowe opiłki, po czym spuchł jej bardzo ten palec, był czerwony i rozpalony. Po czym obrzęk palca zniknął i zaczął boleć staw tej ręki. Złapało ją też później zapalenie gardła i chyba tchawicy bo miała parę dni okropny kaszel. Przyjmowała doksycyklinę, która nie pomogła. Później lekarze przepisali jej olfen i movalis, które trochę tylko pomagają, ale wysypka ani gorączka ani też ból nie znikają...
Czy to może być jakieś zapalenie bakteryjne/wirusowe, czy rzeczywiście to jest początek RZS, gorączki reumatycznej?? Niestety do szpitala nie chcą jej na razie przyjąć, a codziennie ma te gorączki i w ogóle bardzo się martwie czy jej serce to wytrzyma, bo ma wszczepiony rozrusznik ;/
Bardzo proszę o odpowiedzi.
Pozdrawiam