Witam, mam 27 lat i od jakiegoś miesiąca dziwne objawy, pojawiają się między krtanią a tchawicą a dokładniej jakby jakaś bańka z powietrzem nagle szła od tchawicy do krtani i się rozchodziła trwa to około 1-2 sekund, czasami 2 razy pod rząd, dodam że czuje się przy tym dobrze, nic mnie nie boli, nie pocę się nie męczę, nie boli mnie głowa, badam puls i jest w normie koło 70 uderzeń nic nie przyspiesza, zastanawiam się czy to może być sercowe? miałam robione ekg rok temu i było wzorowe tak samo z ciśnieniem, mam co prawda lekkie problemy gastryczne tzn, odbijanie po posiłku, jedzenie mi podchodzi pod przełyk, puste odbijanie, wzdęty i twardy brzuch po jedzeniu noi jelita, praktycznie codziennie mam lekkie biegunki po jedzeniu, lekarz stwierdził ze to stres... sama niewiem co mam o tym myśleć, na codzień nie mam żadnych objawów które wskazywały by na serce, a to dziwne uczucie powietrza łapie mnie za równo jak sobie siedzę i czytam książkę, jak idę, jak schodze, jak sobie leże, nigdy nie zbudza mnie to w nocy dopiero jak już się obudze i mój organizm zatrybi, na początku myslalam ze to może kolejny objaw nerwicy bo niestety odziedziczyłąm ją genetycznie, ale sobie z nią dobrze radze i nigdy takich dziwnych objawów nie miałam, najbardziej się denerwuje jak mi się to zrobi że nie będzie tak bańka chciała puścić i że coś mi się stanie :/ niewiem co myślec o tym.