Witam,
Od ponad tygodnia utrzymują się u mnie bardzo dziwne dolegliwości mianowicie...
Wszystko zaczęło się od momentu gdy szybko wchodziłam po schodach...zmęczenie i zadyszkę dopiero odczułam kiedy usiadłam . W tym właśnie momencie serce zaczęło mi bić jak oszalałe i poczułam straszny strach że zaraz coś mi się stanie . Po chwili po karku przeszedł mi dreszcz (bardzo nieprzyjemne uczucie trochę trudne do opisania) i za chwilę poczułam się jakbym zaraz miała stracić przytomność(ale tak się nie stało) .Po tym wszystkim byłam osłabiona i roztrzęsiona . Zdarzyło mi się to jeszcze kilka razy, nie tylko podczas wysiłku . Bardzo proszę o pomoc w diagnozie bo bardzo się martwię że to coś poważnego . Dodam,że byłam u lekarza ogólnego . Zlecił badania (morfologie, mocz, TSH ) wszystko w normie . Zrobił mi także EKG bo podejrzewał że ma to związek z sercem ale także wyszło w porządku . Nie wiem czy to jest ważna wskazówka ale miałam delikatne problemy z kręgosłupem, jakieś skrzywienie (jeszcze jak chodziłam do szkoły) miałam zalecane zajęcia korekcyjne ale nie chodziłam . Teraz mam 24 lata i siedzącą pracę (za biurkiem siedzę nawet 12 godz) czy to może być jakiś ucisk na któryś z kręgów i stąd te zasłabnięcia . Zastanawiam się także nad tym czy to nie ma związku z nerwami, ponieważ zauważyłam że te ataki często przychodzą w momencie gdy się denerwuje . Bardzo proszę o odpowiedź .