Witam.
Mam problem od kilku lat a raczej objawy i nie jestem pewna skąd one się biorą. W dzieciństwie zdiagnozowano mi krzywą przegrodę nosa na tle genetycznym, wszystko było pięknie do czasu ostatnich pięciu lat zaczęło się od tego ze nie mogłam spokojnie oddychać ciągle miałam tzw. wieczny katar. Później zaczęło mi wszystko spływać i osiadać się na oskrzelach w gardle, ciągle kaszle, z rana czy po jedzeniu mokro i to czasami bardzo a w ciągu dnia sucho że aż nie mogę odkrztusić, ciągle mam wrażenie że coś mi siedzi w gardle, mam suche drogi oddechowe, najbardziej tchawice, mam częste bóle głowy , dwa razy straciłam przytomność a czasami mam tak jak bym zaraz miała zasłabnąć. Czy może to być spowodowane krzywą przegrodą ? Jak można leczyć te objawy? Słyszałam że jedyne wyjście to zrobić operacje ale nie zawsze one pomagają czasami nawet pogarszają a po za tym strasznie się tego boję. Co robić żeby spokojnie oddychać i żyć?