Wczoraj miałam dość dziwny atak drgawek nie wiem czy powinnam się stresować - zaczęło się delikatnie od rak- później przeszło na nogi później na brzuch aż doszło do ramion gdzie tu drgawki były na tyle intensywne że partner musiał mnie przytrzymać. Najpierw drgawki byly przez caly czas o stalym nasileniu, pozniej przychodzily intensywnhni falami.Po 15 minutach drgawki ustaliły Ale przez pół godziny byłam w stanie paralizu az wreszcie zaczwlam czuc mrowienie i wróciła możliwość ruszania konczynami.