Mam 23 lata, miesiąc temu dostałam silnych bóli w podbrzuszu i kilka razy omdlałam, do tego również odczuwałam bóle w obojczykach. Po badaniu ginekologicznym lekarz stwierdził, że doszło do pęknięcia torbieli jajnika lewego i krwawię do jamy brzusznej. Natychmiast zrobili mi laparotomię, resekcję torbieli oraz drenaż. Torbiel ta miała 42 mm, a w jamie brzusznej była płynna krew ze skrzepami. Operacja się udała, bez żadnych powikłań, jajnik cały uratowany, ale starciłam podczas zabiegu ok. 1 litra krwi. Lekarze stwierdzili, że nie będą mi jej przetaczać, ponieważ jestem młodą osobą, jeszcze nie rodziłam, mam grupę krwi "0Rh-" i mogłoby dojść do immunizacji. W piątej dobie wypuszczono mnie do domu. Teraz jest już dużo lepiej, czuje się silniejsza i rana mnie nie ciągnie. Niedawno odebrałam wyniki histopatologiczne, gdzie jest napisane, że to "Cystis haemorrhagica corporis lutei ovarii [M-33520]". Po przetłumaczeniu wyszło, że jest to cysta ciałka żółtego, ale co to jest dokładnie i czy grozi mi, że taka torbiel może się odnowić w przyszłości albo w jakimś stopniu może wpłynąć na zajście w ciążę? Czy ta cysta jest czymś nowotworowym?
Z góry dziękuję za odpowiedź