6 miesięcy temu odstawiłam tabletki antykoncepcyjne i staram się zajść w ciążę. Lekarz zaproponował stymulację owulacji i monitoring cyklu. Mam zażywać Clostilbegyt (2 tabletki na dobę) i 11dc zgłosić się na monitorowanie. Wczoraj rozpoczęłam zażywanie (5 dc), ale pomyślałam, że ot tak zrobię test ciążowy (jestem po okresie, ale podkusiło mnie). Test pokazał minimalny, leciutki cień 2giej kreski. Pomyślałam, że to nie możliwe, lek wczoraj zażyłam. Dziś rano zrobiłam kolejny test i taki sam wynik - ledwo widoczna kreska. Pojechałam zrobić badanie betaHcg i czekam na jego wynik, ale mam pytanie - jaki wpływ na wczesną ciążę ma lek Clostilbegyt (klomifen)? Ulotka mówi, że nie powinno się go zażywać w ciąży (bo i po co tak na logikę), ale w Internecie nie ma żadnych innych informacji. Zażyłam w sumie 3 tabletki, jeśli wyjdzie z betaHcg, że jestem w ciąży, to nie zażyje więcej, ale czy te 3 tabletki mogły zaszkodzić ewentualnej wczesnej ciąży? Dodam, że moja pani dr jest nieuchwytna do końca tygodnia - będę się z nią widzieć dopiero w 11dc, a dziś jest 6 dc i nie wiem co robić, dlatego szukam porady.