Witam.
Piszę w sprawie mojej mamy, która od ponad 10 lat zażywa ww. lek. Początkowo miało to zagłuszyć drżenia głowy oraz rąk, które były dosyć mocno widoczne. Sądzę jednak, że przez niekompetencję lekarza, do którego uczęszcza, mama popadła w uzależnienie. Można zauważyć u niej stany depresyjne, nadmierną agresję (na próby rozmowy na ten temat reaguje furią i histerią), zaburzeniami emocjonalnymi. I dlatego mam pytanie. Czy to rzeczywiście może być spowodowane tym lekiem? Czy jest to nadal problem neurologiczny czy już może bardziej psychiatryczny? Proszę o radę.
Pozdrawiam