Witam.
Spóźniła mi się miesiączka 4 dni, (miałam dostać w niedzielę 30.04 , a dostałam w czwartek 04.05) chociaż od niedzieli bolał mnie brzuch jak na miesiączkę, co chwila latałam do łazienki sprawdzić czy ją dostałam.. Gdy już przyszła była inna niż te poprzednie.. Trwała tylko 3 dni, a zawsze trwa ok. 6/7 dni. Była o wiele mniej bolesna i nie była obfita chociaż zawsze właśnie taka jest. Od 08.05 odczuwam kłucie w lewym jajniku, temp. w pochwie 37,20st., mam napięty brzuch, czasami pobolewa podbrzusze. Cały dzień mogłabym przespać. Pojawiła mi się niebieska żyłka na piersi. Zrobiłam już od tamtej niedzieli 4 testy każdy dał wynik negatywny. Czy jest możliwe, że test 4 razy się pomylił ? Dodam, że uprawiałam seks z narzeczonym od dni płodnych do 3 dnia przed miesiączką (z przerwami). Czy mogło dojść do zapłodnienia właśnie 3 dnia przed miesiączką?
Boje się, że może to być coś innego niż ciąża. 3 lata temu poroniłam, jutro wybieram się do lekarza, ale może któraś z was już tak miała.
Proszę o pomoc...