Witam, nie mam już pomysłu co ze sobą dalej począć

Mam 23 lat, jestem mężczyzną. Zawsze byłem chłopakiem pełnym energii, towarzyskim, pracowitym, nie miałem żadnych problemów, nie chorowałem, miałem dużo siły.

W wieku 20 lat wyjechałem za granicę, ciężko pracowałem, i w pewnym momencie dostałem z dnia na dzień pokrzywki na skórze. Od tamtej pory ciągle słabłem, w pracy brakowało mi już sił, nie wysypiałem się mimo tego że spałem po 9 godzin dziennie, ciągle łapały mnie przeziębienia,codzienny ból zatok, doszły do tego duszności, silne pocenie się przy najprostszych czynnościach typu nawet kąpiel. Rzuciłem pracę tam, wróciłem do kraju.
Porobiłem sobie wszystkie badania krwi, moczu- badania wszystkie ok oprócz podwyższonej lekko bilirubiny (mam zespół Gilberta) oraz podwyższonych eozynocytów. Zrobione miałem usg całej jamy brzusznej- wszystko ok.Prześwietlenie płuc ok.
Leczę się prywatnie homeopatią.Nie jadam cukru, nie pijam kawy, nie jadam smażonego i tłustego, biorę witaminy. Zniknął problem zatok, mdłości, wrócił apetyt. Ale niestety zmęczenie nie chce odpuscić. Cały czas chodzę na resztkach sił jakbym miał za chwilę paść. Jednego dnia jest lepiej jednego gorzej- jeśli jest gorzej pieką mnie oczy mam zaczerwienione powieki. Pocę się bez przyczyny, przy najprostszych czynnościach typu odkurzanie itp pot spływa ze mnie litrami. Nie mam wcale siły fizycznej. Przez to wszystko zamykam się w sobie, tracę ochotę na wszystko.
Pomóżcie, co to może być ? Walczę z tym już ponad rok, wydaję mnóstwo pieniędzy na leczenia, rezygnuję ze wszystkiego na rzecz mojej poprawy, której niestety nie ma a ja już zaczynam wątpić w to że kiedyś będe żył normalnie.