Witam mam 25 lat zaczęło się to jakieś 5 lat temu źle się poczulem miałem zawroty głowy w pomieszczeniu wyszedłem na świeże powietrze i przeszło było tak przez może rok w autobusie zaraz czułem się jak bym miał zemdlec ciężkie oddychanie uczucie ciepłego powietrza duszności itp. Głowa mnie nie boli nie czuje ucisku czy bólu w klatce piersiowej nic na parę lat to przeszło i znowu się zaczęło gdy jadę w autobusie myślę cały czas o tym żeby mi się słabo nie zrobiło dodam że ostatnio myślałem że już zemdleje jechalem autem zatrzymalem sie szybko mialem drętwienie mrowienie rąk zle samopoczucie to ostatnio caly czas serce zaczelo szybciej bic pomyslalem koniec tego jade do szpitala bo tak być nie może zrobili mi ekg zbadali ciśnienie było podwyzszone bo bylem zdenerwowany czułem że mi szybko bije w domu jak mierze mam 125 na 70 zawsze koło tego mówię lekarzowi że ciągle się źle czuje zrobili mi badania na krew pełne bo moze ubytek witamin lelarz tak powiedzial ale było wszystko ok nie wiem co to moze byc gdy jestem w domu czuje źle samopoczucie ale nie aż tak gdy jadę autem lub gdy jestem np w kościele wtedy cały czas o tym myślę że zaraz zemdleje i aż w końcu tak się dzieje duszności mrowienie osłabienie serce bije mocniej tak jak bym czuł lęk nie wiem już sam na co się badać