Witam. W ostatnich dniach ze z względu na charakter pracy, dużo przebywałem na słońcu i w innych gorących, mocno nagrzanych miejscach. Dziś rano dopadł mnie bardzo dziwny stan i podejrzewam, że to może być udar słoneczny. Generalnie jest mi gorąco, że aż nie mogę wytrzymać, dodatkowo co jakiś czas dreszcze, lekkie bóle i delikatne zawroty głowy, szybka praca serca. Dwa razy przytrafiły mi się przy tym jakieś dziwne 2-3 minutowe stany lękowe, gdzie stałem się pobudzony, coś takiego jakbym był pod wpływem narkotyków i miałem wtedy ogromny lęk przed śmiercią. Cały dzień siedzę w domu, teraz jest niby chłodniej, jednak ja cały czas czuję ciepło. Głównie na twarzy, tam gdzie się mocno opaliłem i w górnej części klatki piersiowej. Właśnie nie wiem, czy ja faktycznie odczuwam taką gorącą temperaturę, czy może to prostu pieką mnie te oparzenia? Cały czas robię sobie okłady z zimnych, wilgotnych ręczników i praktycznie non stop piję wodę mineralną oraz przyjmuję magnez i witaminy. Czy mogę coś jeszcze zrobić żeby sobie ulżyć? Ile czasu to może trwać? Iść z tym do lekarza, czy po prostu pić dużo wody i robić sobie dalej zimne okłady? Z góry dziękuję za opdowiedź.