Witam. Poszukuję pomocy może ktoś miał podobny przypadek. Niestety lekarze mają związane ręce, nie potrafią określić jednolitej przyczyny mojego stanu zdrowia. Wszystko zaczęło się 2 lata temu, wcześniej miałam jakieś drobne problemy z kręgosłupem ale były nie istotne. 2 lata temu dostałam silnego ataku rwy kulszowej, następnie dochodziło do delikatnych niedowładów głownie prawej nogi, cierpnięcie ręki i nogi, a aktualnie sytuacja jest jeszcze gorsza - noga prawa nadal nie mogę podnieść zbyt wysoko, bardzo silne napięcie mięśni w tym także pleców, okropne bóle głowy z prawej strony, czasami były tak przeszywające że nie mogłam otworzyć oka. Ogólnie zaczyna mnie boleć i paraliżować wszystko co znajduje się po prawej stronie. Ponadto ostatnio wstaje, nie mogę się wyprostować, stopa sama mi opada i wygląda to jakbym kulała, gdyż praktycznie ciągnę ją za sobą, codziennie budziłam się z uczuciem bardzo sztywnego karku, łapie już stany depresyjne bo mam dosyć ciągłego bólu. Ostatnie wyniki tomografii komputerowej : to jedynie spłycona lordoza, dokanałowe wypukliny krążków na poziomach L3/L4/L5/S1 i zmiany zwyrodnieniowe w stawach krzyżowo - biodrowych. Lekarz mówi, że w wynikach wychodzi na to że jestem teoretycznie zdrowa a mimo wszystko mam tak dziwne objawy, których nie można sklasyfikować pod daną przypadłość..POMOCY ja naprawdę już nie mam pojęcia co to może być, nie wiem gdzie mam to leczyć, nikt nie jest w stanie tego zdiagnozować.