Witam. Mam 18 lat, gdy mialem 14 lat, po wykonywaniu cwiczen A6W, rozwijajacych miesnie brzucha, zaczalem odczuwac bole w kregoslupie. Nie moglem wykonywac brzuszkow, nozyc, podciagac sie na drazku, oraz innych podobnych cwiczen. Zawsze po kilku godzinach od tych ćwiczeń, czułem mocny ból. Bylem u lekarza, ten zlekcewazyl to, powiedzial ze to normalne, ze mam sie prostowac i tyle. Na pytanie o rentgen odpowiedział, że i tak nic nie będzie tam widać, a duża dawka promieniowania w tym wieku jest szkodliwa. Rok temu byłem u kolejnego lekarza, znowu nic, jego zdaniem jeszcze rosnę i jest ok... Pól roku temu, zacząłem jeździć na masaże, masażysta stwierdził, że mam przesunięte kręgi, nastawiał mi je, po kilku takich wizytach, czułem ze jest lepiej, swobodniej mi się oddychało. Następnie po jakichś 2-3 miesiącach, stan moich pleców uległ mocnemu pogorszeniu. Nie mogłem wykonywać kolejnych ćwiczeń, zawsze robiłem dużo pompek, ale wtedy, już nawet to powodowało duże bóle kręgosłupa. Już nie potrzebne były ćwiczenia żebym, odczuwał ból. Stało się to po okresie długiego przesiadywania przed komputerem w wakacje. Dotykając kręgów wydawało mi się, że są bardziej wypukłe, gdy siedziałem na twardej ławce, wbijały mi się w nią co powodowało ból. Byłem na kolejnym masażu, pomogło, ale tylko na jakiś czas. Pojechałem do nast. lekarza, ten powiedział ze nic nie widzi, ale można zrobić rentgen, osoba która opisała zdjęcie, stwierdziła ze prawdopodobnie jest to choroba Scheuermanna. Ten sam lekarz który mnie skierował, stwierdził, że jego zdaniem nie jest to ta choroba, pojechałem do kolejnego. Powiedział to samo, kazał chodzić w domu z kijem, pod łopatkami i się prostować, dla mnie to było za mało i spytałem o tomograf, zlecił mi go, wynik to: \\*Badanie KT odcinka Th kręgosłupa wykonano jednofazowo w w-ch 1mm.
Pogłębienie kyfozy piersiowej. Nierówność blaszek granicznych i guzki Schmorla od Th4 do Th12 i w uwidocznionych w badaniu trzonach L1 oraz L2. Kanał kręgowy prawidłowej szerokości. Drobne osteofity na przednich krawędziach trzonów kręgów.
Wniosek. Zmiany zapewne w wyniku choroby Scheuermanna.
Oczywiście pójdę do lekarza kierującego z wynikiem, ale, czy mógłby mi ktoś polecić jakiegoś dobrego lekarza specjalizującego się w tym? Mieszkam na mazurach, ale odległość nie jest problemem.
Wizualnie nie wygląda to u mnie tak źle jak widziałem to na zdjęciach w internecie, zawsze starałem się w miarę możliwości utrzymywać prostą postawę, mam lekko okrągłe plecy, ale nie w znacznych stopniu.
Czy to już koniec rozwoju choroby? Co można z tym jeszcze zrobić? Możliwe, że jeszcze rosnę.
Proszę o opinie kogoś kto zna się na tym. Dziękuję....czytaj dalej