Witam serdecznie. W kwietniu ubieglego roku wykryto u mnie Hashimoto,we wrzesniu pojawily sie dwa guzki (1cm kazdy).Teraz moje samopoczucie jest okropne. Mieszkam w Uk,tsh,ft3,ft4 sa w normie.Lekarze stwierdzili ze nie ma potrzeby robienia biopsji. Anty-TPO wynosza 600. Od paru miesiecy ciagle marzne,lapia mnie wirusy i alergie,mysle ze mam jakas nietolerancje pokarmowa.Mialam koloniskopie,stwierdzono IBS,refluks.Bola mnie oczy,glowa(zatoki),swedzi skora,szczegolnie glowa i ta owlosiona okolica intymna,drapie sie do krwi,mecza mnie biegunki,bol nerek (piasek na prawej),mam zespol GERD. Non stop chodze do lekarza i czuje ze nikt nie chce mi tu pomoc . Dodam ze zrobilam sobie DHEA,hormon nadnerczy ktory jest wysoki wynosi 447! Przez to mam hirsutyzm,kortyzol 0.9. Czuje sie fatalnie,bezdech nocny,plytki oddech,zawroty glowy + niski poziom zelaza(niestety nie wiem jaki,anielskie NHS nie raczylo udzielic informacji.Bardzo prosze o jakakolwiek porade.Czy przy podwyzszonych przeciwcialach powinnam brac leki hormonalne? Stosuje zdrowa diete,bez cukru,tluszczy,pieczywa itd.Moja twarz jest ciagle czerwona,waga sie nie zmienia,za to codziennie cos boli.Mialam robione ANA-if,ANA2 wykryto przeciwciala przeciwjadrowe 1.320 metoda fluoroscencyjna,swiecenie mialo charakter ziarnisty.niby nic powaznego tak powiedzial lekarz.