Witam,
Mam 22 lata od 12 lat choruje na chorobę hashimoto. Będąc ostatnio u lekarza pierwszego kontaktu i opisaniu objawów: ciągłe, zmęczenie, rozdrażnienie, nie uzasadnione tycie zwłaszcza w okolicach brzucha i tzw boczków oraz twarzy, sinoczerwone rozstępy w okolicy brzucha ramion piersi i pod kolanami, bóle stawów zwaszcza dolny odcinek kręgosłupa, okolice nerek oraz kolana. Przy poruszaniu się wydają charakterystyczne trzaśnięcie. Ponadto wszystko sprawia mi trudności to co kiedyś sprawiało mi radośc dzisiaj nie ma sensu, nie wiem czy jest to spowodowane nagłym przytyciem i mam "doła" czy jest to objawem jakiejś choroby??? Codziennie czynności typu sprzątanie napawają mnie przerażeniem to uczucie jest niedoopisania robię więc wszystko zeby tego nie robic. A jeżeli już się za coś wezme trwa to bardzo długo. Przechodząc do sedna sprawy. Pani doktor kazała zrobic badania krwi, napisała notke do endokrynologa aby obserwować nadnercza. Dzisiaj odebrałam wyniki mam podwyższony poziom potasu we krwi a dokładnie 5,3 oraz cholesterol 209. Dodatkowo zrobiłam odpłatne badanie t3 1,1 i czekam na wynik kortyzolu. Czytałam w internecie że takie objawy mogą być wynikiem jakiejś choroby wywołaniej złym funkcjonowaniem nadnerczy. Aha nie dodałam iż od pewnego czasu borykam się z nadmiarem owłosienia typu męskiego ( rosną mi włoski na brodzie). Niestety do endokrynologa dostane się najwczesniej w przyszłym roku( zapisy od stycznia) Moje pytanie jest więc takie czy mogę poczekać z tym wszystkim do stycznia???