Dzień dobry,
zdecydowałem się napisać krótką prośbę o poradę, ponieważ mam problem, który uświadomiłem sobie stosunkowo niedawno, a który konsekwentnie niszczy wszystko to za co się zabieram.
Otóż mam na myśli swoje pasje-hobby, które uprawiam i które kocham. Chodzi o to, że zawsze chcę być w coś najlepszy. Zawsze chcę odnieść choć jeden spektakularny sukces, który postawi mnie ponad wszystkimi. To taka chora ambicja, która motywuje mnie do działania, ale nawet po drobnych porażkach paradoksalnie ciągnie w dół. Nie potrafię nie być najlepszy w to co robię. Tak już wykończyłem 2 swoje poprzednie pasje - nie osiągnąłem tyle co wydawało mi się, że powinienem przez określony czas. Byli lepsi ode mnie z teoretycznie mniejszym stażem co powodowało, że mój poziom irytacji stale rósł. Czuję wtedy wielką niesprawiedliwość, że innemu może się powieść a mnie znowu nie.
Obecnie uprawiam pewną dyscyplinę sportu. Osiągnąłem już sporo w krótkim czasie, ale chcę po prostu więcej. Chcę być bardzo dobry w to co robię. Lepszy od większości. Problem jest taki, że na chwilę obecną nie potrafię, a jak widzę innych którzy robią to z łatwością to wolę się wkurzyć i zrezygnować.
Porażki burzą mnie od wewnątrz. Psują mi humor i powodują, że gorzej śpię.
Jest jakaś rada, aby zmienić swój sposób myślenia? Z czego może wynikać to wszystko?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.