W tym miesiącu zamiast " normalnego" okresu dostałam jakby brązowego skąpego wręcz plamienia. Tzn pierwszy dzień było trochę krwi, 3 kolejne dni bardzo małe plamienia i ostatni 5 dzień do godz 11 jasne plamienie, to wszystko. Zawsze miałam okres obfity trwający 6-7 dni jakiś tydzień przed bolało mnie podbrzusze.
Teraz tylko pobolewało tzn na zmiane z jajnikami bardziej lewym (bywało kłucie), jednak to były chwilówki, jakiś czas pobolało i przestawało i tak jakby to wracało.
2 testy negatywne.
Okres miałam zawsze regularny co 28-29 dni , zawsze wiedziałam kiedy będzie.
Z mężem kochaliśmy się 3-4 dni przed "okresem" ( zdaję sobie sprawe że to za wcześnie na ciąże), a także 25 i 27 grudnia oczywiście bez zabezpieczenia.
Piersi nieco powiększone, częściej korzystam z toalety ( ale już ok miesiąca - czyli test chyba powinien wykazać ).
Bardziej martwi mnie jakiś torbiel itp, w ciąże za bardzo nie wierze ( testy ).
Proszę o odpowiedz
Lekarz w przyszłym tyg :/