Mam dylemat. Nie wiem juz kogo słuchać, co brać, jak sie leczyć...dlatego proszę o jakaś sensowna konkretna porade
Moje dolegliwości najlepiej przedstawię w punktach:
1. Od paru miesięcy miewam plamienia, usg wykazało ze plamienia sa z braku owulacji i miesiączki od prawie roku- tak to zrozumiałam. Czy to groźne?
2. Chce zajsc w ciąże, byłam u dwóch ginekologow z czego I kazał jesc clostybegyt przez 3 dni, potem ACC, potem USG i luteina,
II ginekolog zalecił dłuższa kuracje ( ok. Półroczna) lekami: orgametril i estrofem.
3. Po przeczytaniu ulotki estrofemu i orgametrilu zastanawiam sie czy bardziej mi nie zaszkodzi niż pomoże?
4. Czy te dwa sposoby leczenia maja cos wspólnego ze sobą?
5. Czy po wywołaniu miesiączki plamienia mina?
6. Czym różni sie clostybegyt od estrofemu, wiem ze jeden jest antyetrogenem a 2 estrogenem, na czym polega różnica i dlaczego jeden lekarz zalecił tak a 2 inaczej?

Bardzo bardzo proszę o jakaś porade, co moge zrobic, jestem załamana wizja jedzenia takich tabletek jak orgametril i estrofem, tymbardziej ze całe zycie walczę z waga, a one powodują m.in. Tycie i wiele innych gorszych rzeczy.
Czy pierwsza opcja z luteina ma sens? Zależy mi także aby zajsc w ciąże, ale teraz przede wszystkim zahamować plamienie. Wiem ze estrofem miał mi je zahamować, ale nie bardzo chce zażywać tak mozne tabletki, wiec jeżeli chciałabym podjąć leczenie clostybegytem ten lek tez je powstrzyma? Czy wtedy plamienie sie zahamuje? Bardzo proszę o jakaś porade ( dodam ze w usg endometrium jest bardzo cienkie, ma ok 2 mm, w jajnikach liczne pęcherzyki stad plamienie, gdyż nie dochodziło do owulacji. Oprócz tego mam pco, haschimoto i insulinoodpornosc. Dziękuje i pozdrawiam.