Nie mam okresu od 30 kwietnia, czyli prawie 6 miesięcy. Byłam u ginekologa-endokrynologa, lekarz mnie zbadała, powiedziała ze wszystko ok i kazała mi zbadać prolaktynę. Prolaktyna w normie. Potem poszłam na USG okazało się, że mam PSOS, więc dała mi skierowanie na androgeny, tj. testosteron, DHEA i androstendion. Te wyniki również w normie. Teraz dała mi skierowanie na FSH, TSH i estradiol. Co jeżeli te wyniki będą też w normie? Może miałyście coś takiego i powiecie co to jest. Bardzo proszę o pomoc