Witam! Mam pewien problem. Ostatni stosunek odbyłam 13.02, miesiączkę miałam 20.02 5 dni przed planowanym terminem- zwykle są regularne. W marcu miesiączka spóźnia się już 8 dni. Przed 20.03 miałam wszystkie "standardowe" objawy takie jak przybieranie na wadze (tendencja do nabierania wody), wypryski, ból brzucha i nóg, rozdrażnienie. Jednak miesiączki nadal nie ma. Wczoraj zrobiłam test- negatywny. W marcu miałam sporo stresu więc może to ma wpływ? Miesiączkuję od ponad 13 lat więc nieregularność nie była ostatnio dla mnie problemem. W ciągu kilku ostatnich dni odczuwam bóle jajników- pół roku temu zdiagnozowano u mnie torbiel na prawym jajniku. 3 lata temu miałam podobną sytuację, miesiączka spóźniała się 20 dni i ginekolog stwierdził że to wina przesilenia wiosennego. Czy i tym razem to wina wiosny?