Witam. Mam nadzieje, że mi pomożecie bo już dostaje szału i nie wiem co o tym wszystkim myśleć... a więc...
Ostatni okres miałam 10.04 (cykle nieregularne, średnio ok 28-34 dni, długość okresu 6-7 dni )
z narzeczonym współżyłam 20.04; 25.04; 27.04; 04.05 (stosunki bez zabezpieczenia, przerywane) nie biorę żadnych leków
dnia 29.04 rano dostałam dziwnych delikatnych skurczów w podbrzuszu jak przed okresem tylko o wiele łagodniejszych, prawie niezauważalnych, gdy poszłam do ubikacji okazało się, że "dostałam okresu" przynajmniej tak myślałam, kolor ciemno czerwony - brązowy, krwawienie było dość obfite i gęste, widoczne tylko na papierze jakby krew nie mogła się wydostać na zewnątrz, podpaski leciutko ubrudzone, trwało to ok 3 dni. Do chwili obecnej okresu brak, ciągłe upławy, od czasu do czasu zawroty głowy i uczucie jakbym miała zwymiotować, pobudzony apetyt, dziś wyjątkowo wzdęcia.
moje pytanie brzmi więc Czy istnieje możliwośc, że zaszłam w ciążę? Czy krwawienie 29 mogę traktować jako okres? Jakie mogą być przyczyny poza ciążą takiego dziwnego cyklu oraz kiedy powinnam się spodziewać kolejnej miesiączki? Bardzo proszę o odpowiedź ponieważ zaczynam się martwić że to coś poważnego. Z góry dziękuje za odpowiedź.