Witam!
Mam pewien problem. Od zawsze mam bardzo nieregularne miesiączki, ale jakoś nigdy nie zwracałam na to szczególnej uwagi. Kiedyś poszłam z tym problemem do ginekologa, ale pani doktor stwierdziła, że jestem za młoda żeby mnie truć lekami (miałam wtedy 18 lat). Zaleciła mi tylko badanie TSH i prolaktyny, wyniki wyszły w normie. Ostatnio wybrałam się do lekarza pierwszego kontaktu. Powiedziałam pani doktor, że mam bardzo nieregularne, bolesne miesiączki, ostatnią miałam w czerwcu, a już połowa sierpnia. Ponadto czuję się bardzo śpiąca, mimo że śpię co najmniej 9h w nocy i w dzień nic takiego nie robię. No i nie mogę przytyć, mimo starań ciągle chudnę (51kg 172cm). Powiedziała, że póki co muszę przytyć co najmniej 5kg, bo te miesiączki to pewnie skutek tego, że mam bardzo mało tkanki tłuszczowej. Konsekwencją jest też nadmierne owłosienie ciała, z którym mam problem od zawsze. Przepisała mi tylko zbadanie TSH, badania moczu i glukozy. I tu moje pytanie, czy nie przydałoby się zrobić jeszcze jakiś badań na własną rękę? Dodam też, że mam problemy z trądzikiem, robią mi się ciągle ropne wykwity i gule pod skórą. Proszę o pomoc, co jeszcze mogę zbadać? Wiem, że powinno się robić te badania w konkretnym dniu cyklu, ale co jeśli ja nie mam takiej możliwości? Nie miałam okresu od czerwca, więc nie wiem kiedy teraz dostanę. Myślałam żeby zbadać testosteron, progesteron, estradiol i androstedion. Tylko czy jest sens? Czy jak powiedziała pani doktor, najpierw muszę przytyć? Mam zamiar iść na pobranie krwi jutro rano i liczę na szybką pomoc. Bardzo mi na tym zależy.